Z niedowierzaniem i wielkim oburzeniem przyjęliśmy wystąpienie prezesa Grupy Azoty S.A Pana Marcina Celejewskiego podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, które odbyło się w murach Sejmu RP. Słowa, które padły pod adresem naszej spółki i nas wszystkich – pracowników tarnowskich zakładów wymagają natychmiastowej i stanowczej odpowiedzi.
Wypowiedź prezesa o tym, że Tarnów jest rzekomo „najmniejszym zakładem” i „kulą u nogi” dla reszty Grupy, jest nie tylko głęboko krzywdząca, ale przede wszystkim oparta na kłamstwach i manipulacjach. Prezes świadomie pomija fakt, że Tarnów to Jednostka Dominująca, pełniąca rolę serca i mózgu całej Grupy, od lat ponosząca ogromne koszty korporacyjne. Nazywanie „małym ogniwem” jest dowodem na celową próbę zdeprecjonowania naszej pracy.
Równie skandaliczne jest twierdzenie, że Tarnów nie poniósł kosztów restrukturyzacji i rzekomo „korzysta z benefitów, nie robiąc nic”. To uderzenie w godność załogi, która od lat realizuje bolesne programy naprawcze. Mówienie o „benefitach” w obliczu dotkliwego zawieszenia elementów Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy oraz faktu, że nasza załoga otrzymuje jedne z najniższych wynagrodzeń przy jednocześnie najdłuższym czasie pracy w całej Grupie, jest przejawem skrajnego cynizmu.
Stanowczo sprzeciwiamy się robieniu z Tarnowa kozła ofiarnego. Publiczne poniżanie pracowników Grupy Azoty S.A. czyli TARNOWSKIEJ SPÓŁKI- której jest Pan Prezesem i z której pobiera Pan wynagrodzenie jest niemoralne i nieakceptowalne! Jest Pan Prezesem Tarnowa, dlatego oczekujemy działań, które nie szkodzą a wzmocnią nasz zakład!
![]()