Od miesięcy strona związkowa bije na alarm. Walczymy o przetrwanie naszych zakładów, apelujemy o systemowe wsparcie i głośno postulujemy o wprowadzenie mechanizmów gwarantujących tańszy gaz dla rodzimych producentów nawozów. Wydawałoby się, że to logiczny, racjonalny i jedyny słuszny kierunek, aby ratować polski przemysł chemiczny i bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju.
Tymczasem z Sejmu docierają do nas informacje wręcz bulwersujące i mrożące krew w żyłach. Zamiast ratunku dla polskiej produkcji, dowiadujemy się o prowadzonych rozmowach dotyczących… importu nawozów z Egiptu przez Grupę Azoty! Przecież te nawozy już trafiają na polski rynek! Teraz pojawia się pytanie, czy Grupa Azoty ma nie tylko przegrywać konkurencję z zagranicznymi producentami, ale jeszcze angażować się w pośrednictwo w sprzedaży ich produktów? Jeżeli okaże się to prawdą to czy nie będzie to działanie na szkodę firmy? Podczas ostatniej pikiety głośno informowaliśmy o zagrożeniu dalszego istnienia Grupy Azoty S.A. Dzisiaj zdecydowanie można stwierdzić, że nasze obawy zaczynają się niestety szybko materializować!
Szczytem wszystkiego i absolutnym kuriozum były słowa posła Artura Łąckiego, które padły 22.10.2026 podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Grupy AZOTY S.A. i Zespołu ds. Rozwoju Miasta Tarnowa i Aglomeracji Tarnowskiej. Poseł przekazał informacje ze strony Ministerstwa Rolnictwa o tym, że szykowana jest próba połączenia egipskich producentów nawozów z naszymi zakładami. W jakim celu? Żebyśmy, wobec wysokich cen gazu i nieopłacalności produkcji, mogli zostać zwykłymi pośrednikami w sprzedaży zagranicznego towaru!
Jak usłyszeliśmy od pana posła, egipskie nawozy są „bardzo dobre i bardzo tanie na tą chwilę”.
Co więcej, wiceprezes Grupy Azoty, pani Małgorzata Królak, odniosła się do tej kwestii, odpowiadając, że „taki wariant jest analizowany, ale nie może opowiedzieć o szczegółach”.
A więc to nie są już tylko pytania o przyszłość polskiej produkcji. Skoro taki wariant jest analizowany, pracownicy i opinia publiczna mają prawo wiedzieć, co dokładnie się za nim kryje!
Czy to jest ten wielki plan naprawczy dla Grupy Azoty?! Zamienić polskiego giganta chemicznego w zwykłą hurtownię obcego towaru z Afryki?! AZOTY TRZEBA RATOWAĆ, A NIE POZWALAĆ, BY TRACIŁY ZNACZENIE!
...a wsłuchując się w wypowiedź Pani Prezes Małgorzaty Królak w zakresie kosztów doradczych – konieczności zarudniania doradców w okresie restrukturyzacji …. przez kulturę i grzeczność nie skomentujemy tych bredni – czy Pani prezes w ogóle wie o czym mówi?
PS. Nie możemy pominąć najważniejszej informacji z posiedzenia! Wyrazy współczucia dla menedżerów pracujących w WTT w Warszawie! Za wynajem biur Grupa Azoty płaci kilka milionów złotych, a mimo to kadra menedżerska musi pracować po kilka osób w małych pomieszczeniach, na fotelach, które podobno nie nadają się do siedzenia! Sytuacja jest tak trudna, że trzeba było dokupić do nich podłokietniki! Cóż za dramatyczne warunki pracy…
wypowiedź posła Artura Łąckiego:
link do całej transmisji-> tutaj
![]()